Wielgus: "Gdybym nie zrezygnował, to by mnie zabili"
Punktem kulminacyjnym spotkania słuchaczy toruńskiej rozgłośni będzie dzisiejsza msza święta, w której uczestnictwo weźmie szef rządu Jarosław Kaczyński praz wicepremierzy Andrzej Lepper i Roman Giertych. Mówiło się, iż na Jasnej Górze pojawi się podobnie jak już sam abp Wielgus. plotki te chociaż nie potwierdziły się.
Choć od głośnej dymisji abp. Wielgusa z funkcji metropolity warszawskiego minęło uprzednio nad pół roku, nie milkną echa sprawy. Pod dosyć tego czerwca "Nasz Dziennik" napisał, iż duchowny w życiu nie był tajnym współpracownikiem SB. gazeta przekonywała, iż oskarżenia pod jego adresem o współpracę ze specsłużbami PRL zostały rozmyślnie sprowokowane.
Dlaczego arcybiskup Stanisław Wielgus zrezygnował z funkcji metropolity warszawskiego? według ojca Tadeusza Rydzyka według gróźb odnośnie do śmierci. "W tych dniach szycha był u ks. abp. Wielgusa i ks. abp powiedział tak: "Gdybym nie zrezygnował, to by mnie zabili" powiedział na Jasnej Górze stary Radia Maryja. W sobotę na Jasnej Górze na przestrzeni XV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja ojciec Tadeusz Rydzyk nawiązał do tematu abp. Wielgusa. Ojciec stary oznajmił, iż osoby wrogie arcybiskupowi lecz i oskarżały, lecz i sięgały po groźby. "Usłyszałem to i powiem. W tych dniach szycha był u ks. abp. Wielgusa i ks. abp powiedział tak: "Gdybym nie zrezygnował, to by mnie zabili". Wszystko możliwe" oznajmił ojciec Rydzyk.
Rokroczna pielgrzymka Radia Maryja trzeba do największych, przybywających do częstochowskiego sanktuarium. W ubiegłych latach w niedzielnej mszy uczestniczyło nawet nad 200 tys. osób.