Prezydenta nie będzie na samej górze w Brukseli
12 grudnia 2007
Premier spotkał się dziś z prezydentem Lechem Kaczyńskim. zebranie dotyczyło szczytu w Brukseli. Tusk chciał osobno być reprezentantem Polskę na samej górze zebranie trwało około godziny. biuro prezydenta poinformowała, iż Lech Kaczyński nie zjawi się na samej górze w Brukseli.
Premier i prezydent w toku spotkania poruszyli kwestię wyjazdu na ceremonię podpisania Traktatu Reformującego UE do Lizbony, która odbędzie się w czwartek, w jaki sposób podobnie jak na unijny zwieńczenie w Brukseli, kto będzie puder teren zabudowany w piątek.
Prezydent Kaczyński informował niemniej jednak poprzednio we wtorek, iż bądź będzie niniejszy na dwóch uroczystościach bądź na żadnej. Kolidowało to z przekonaniami Tuska, kto uważał iż prezydent ma obowiązek stawić się na ceremonii podpisania traktatu w Lizbonie. niemniej jednak stwierdził on, iż zwieńczenie UE to poprzednio "domena rządu".
Dziś sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Michał Kamiński wydał oświadczenie dotyczące wyjazdu do Lizbony i Brukseli:
"12 grudnia 2007 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński przyjął na spotkaniu w Pałacu Prezydenckim Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska. w toku spotkania ustalono, iż szefem delegacji polskiej w toku szczytu Rady Europejskiej w Lizbonie będzie Prezydent RP, niemniej jednak szefem delegacji na zwieńczenie brukselski – prezes Rady Ministrów. Prezydent Lech Kaczyński nie przewiduje obecności w toku szczytu w Brukseli".